Dylematy nauczania etyki zawodu w czasach architektury płynnej nowoczesności

Konrad Kucza-Kuczyński

Streszczenie

Etyka zawodu to nie natywistyczne odczucie moralne i Dekalog – jak sądzi do dzisiaj wielu architektów – ale konkretna wiedza, i to wiedza niezbędna w praktyce architektonicznej. Z trzech głównych działów odpowiedzialności budujących bazę etyki zawodu: odpowiedzialności wobec klienta, drugiego architekta i samego dzieła, najtrudniejsza w ocenie jest, moim zdaniem, odpowiedzialność za dzieło, szczególnie własne. Szansę oceny odpowiedzialności architekta za dzieło dają takie pojęcia związane z tworzeniem dzieła, jak jego konsekwencja [7] lub tak dobrze opisane przez Stróżewskiego twórcze maksimum, przypomniane jako tatarkiewiczowska doskonałość, które […] w teorii sztuki oznacza bądź to, co „skończone”, bądź to, co „udane” [9, s. 173]. Obecna epoka płynności i ciekłości, jak najchętniej nazywa ją Zygmunt Bauman powoduje uwolnienie z […] gęstej sieci zobowiązań etycznych [2, s. 9]. W miejsce stałości pojawia się momentalność (anulująca opór przestrzeni i rozpuszczająca materialność rzeczy) [2, s. 195], dążenie do zaspokojenia bez ponoszenia konsekwencji, a zwłaszcza bez ponoszenia odpowiedzialności za owe konsekwencje [2, s. 200]. Co oznacza w dziełach architektury współczesnej brak konsekwencji i brak odpowiedzialności, czyli filarów współczesnej etyki zawodu architekta?

Podgląd pełnego artykułu jest możliwy wyłącznie na większych ekranach.