Współczesność

Indywidualizm i architektura tła. Dylematy edukacji w dobie przełomu

Karolina Tulkowska

Streszczenie

Współczesna kultura zbudowała przekonanie o konieczności ponadnormatywnej ekspresji.

Wyścig ikon generuje krótkotrwałe zainteresowanie i różnorodne skutki w czasie. Teledyskowa lista przebojów znika w cotygodniowej reinkarnacji. Miasto krzyczących fasad trwa.

Kiedy w roku 1915 członkowie Komisji Organizacyjnej tworzyli podstawy programowe Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej kontekst działań architektów odzwierciedlał ponad stuletnią destrukcję państwowości.

Różnorodność upodobań i rodowodów upoważniała do przewidywania niespójnych, kompilacyjnych efektów. Spotkali się m.in.: Józef Pius Dziekoński, Rudolf Świerczyński, Karol Jankowski wywodzący się z różnych europejskich szkół, politechnik i akademii sztuk pięknych.

Mimo to warszawska spuścizna dwudziestolecia tworzy spójny obraz o ponadprzeciętnej jakości. Szkoła wykształciła „architektów klasy średniej”, którzy tworzyli znakomitą architekturę tła: gmachy publiczne, budynki socjalne, mieszkalne. O czym przekonuje spacer po warszawskiej Saskiej Kępie, czy Żoliborzu.

Jakiej chcemy dziś architektury? Czy przez absorpcję ikonicznych modeli zdołamy uporządkować krajobraz miast zniszczony przesz półwieczne niedoinwestowanie i totalitaryzm? A może znów, bardziej niż wirtuozów potrzeba nam mistrzów drugiego planu?

Podgląd pełnego artykułu jest możliwy wyłącznie na większych ekranach.