Współczesność

Kultura czy takt w architekturze

Małgorzata Włodarczyk

Streszczenie

Wydawać by się mogło, że postawione pytanie: kultura czy takt w architekturze jest bezzasadne. Niemniej jednak należy rozróżnić wyrazy: kultura i takt. Jedno i drugie w architekturze występuje. Kultura jako szerzej pojmowane semantycznie wyrażenie jest umocowane w historii filozofii. Takt jest bardziej „parweniuszem”, ale jednocześnie pozwala na swobodniejsze podejście do wyrazu „kultura”. Poruszając się wśród przykładów: Czy kulturalnym jest obwieszanie budynków reklamami? Nie jest. Ktoś kto projektował na czyjeś zlecenie, nie projektował „wieszaka dla reklam”. Osoby decydujące o takim działaniu naruszają prawo autorskie. Chyba, że autor wyraził zgodę, ale z moje dotychczasowej praktyki nie wynika, aby takie starania o zgodę były czynione. Władze architektoniczne i konserwatorskie zasłaniają się niemożnością działania. Nie jest prawdziwe, bo w świetle obowiązującego prawa to, co nie jest zabronione, jest dozwolone. I nic nie stoi na przeszkodzie informowaniu potencjalnych entuzjastów naruszania tego prawa o wynikających z tego konsekwencjach. Podobnie jest z występującą obecnie powszechnie tzw. termoizolacją. Gdzie jest zatem kultura w architekturze? Jest niestety wyjątkiem. Zanikła tzw. dobra kontynuacja. Nie wspomaga jej też obecnie modny „zrównoważony rozwój”. Mógł by być tu pomocny „takt”, ale jego też najczęściej nie ma. W końcowej refleksji: jednak kultura i takt.

Podgląd pełnego artykułu jest możliwy wyłącznie na większych ekranach.